Translate

piątek, 30 października 2026

Walentynki na Halloween

 Hafcik taki, że faktycznie, powinien pojawić się na inne anglosaskie święto.

A tu niespodzianka!

Takie kitku rozkoszne się pojawiło.

Nie pierwszy raz w życiu idę pod prąd. Tyle, że tym razem to pewna wypadkowa. Mam jeszcze pięć zestawów haftów bez rysunków i dodatkowych opisów. Nie pamiętam wszystkich tych obrazków więc dobór jest trochę przypadkowy.

Niemniej jednak, ten kotek jest jednym z najładniejszym haftów, które do tej pory wyszyłam z gotowców.

Bardzo przyjemnie się go wyszywało.

Póki co wydaje się, że będzie kontynuacja tematu kociego. Ale to następnym razem. :)




piątek, 9 października 2026

W każdym z nas są dwa smoki...?

 No właśnie...

Jak to z nami jest? Smoki  czy wilki? Walczą czy uzupełniają się?


Ten hafcik nieco mnie zaskoczył... Był inny niż ilustracja poglądowa, ale... okazał się równie ciekawy.

Myślałam, że będzie bardziej skontrastowany kolorystycznie: zimny - ciepły, niebieski - pomarańczowy, a tu jest inaczej. wiele beżu, wiele zimna, tylko w końcu tli się ogień.

Jest w tym sporo prawdy.

Tak się ten nasz świat kotłuje...




niedziela, 13 września 2026

Zimowy wilk

 Gorące lato już chyba za nami.

Wyszywałam właśnie ten obrazek w owe upalne dni, których aż za dużo mieliśmy tego roku.

Nienawidzę gdy żar leje się z nieba. Nigdy nie byłam fanką egzotycznych destynacji, gorąca, upałów, smażenia się na plaży i -co jeszcze gorsze - rozpływania się z gorąca w betonowej pustyni miasta. 

Jeśli kolejne lato takie będzie ( a pewnie niestety będzie) to chyba wyjadę na koło podbiegunowe.

Tam z kolie jest duża szansa, że takie oto piękne zwierzę spotkam.

Tak czy inaczej hafcik trochę nam się zbiega z czasem gdy z przestrachem możemy ogłaszać, że: "Winter is coming".

Zobaczymy.




poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Sowy zielone

Cóż mogę powiedzieć?


Miałam wielką przyjemność wyszywając ten obrazek. Nie spodziewałam się tak dobrego efektu.

Przy podmalowanych kanwach zazwyczaj dostaję lekkiego oczopląsu i na przykład początkowo tej małej sówki w ogóle nie widziałam.

Naprawdę nie mogłam się doczekać aż całość się pojawi i oto jest. Teraz na tapecie jest wilk - w kolorystyce, która chłodzi skuteczniej niż wentylatory przy obecnej pogodzie.

To znaczy byłoby fajnie gdyby tak było ;)




wtorek, 14 lipca 2026

Cztery jednorożce

 Miały być gejsze, miały być syreny a są... jednorożce.

Tak wyszło. 

Ponieważ totalnie wsiąknęłam w świat wzorów chińskich na podmalowanych kanwach, musiałam wybierać. 

Kryteria wyboru są dość proste: tam, gdzie dołączono osobną legendę kolorów na kartce, te wzory zostawię na później, te zaś, które miały tylko podmalowaną kanwę bez dodatkowych schematów - idą na pierwszy ogień.

W temacie jednorożców to jednak nie jest ostatnie słowo. ;)


Wszystko w swoim czasie.







niedziela, 25 stycznia 2026

Syreni śpiew

 To być może będzie rok syren. I gejsz. 

Mam sporo wzorów o tych właśnie motywach, które chciałabym wyszyć.

Mam nadzieję, że się to uda, bo czas jak wiadomo z gumy nie jest i naciągnąć się nie da.

Póki co to syrenki wołają mnie z daleka, przyzywa mnie ich magiczny głos.

I jeszcze gdzieś z tyłu głowy kołacze się ta jedna myśl, że obyśmy tylko takie syreny słyszeli - w tych i nadchodzących latach.




sobota, 17 stycznia 2026

Zeszłoroczny śnieg

 Tak naprawdę, to już piąty krzyżyk leci, a trzeci dawno przekroczony...

Jednakże serce ciągnie na stare śmieci. Tak też i powracam. Na jak długo? Czy regularnie? ach, a czy to ważne? To w gruncie rzeczy moja przestrzeń, moje repozytorium pamięci i obrazów. 

Dziś wracam. Jutro - kto wie?

Hafcik z grupy chińskich kanw podmalowanych, ale powiem szczerze, że się zaczęłam przepraszać z takimi "półgotowcami". Wzory mają obłędne.

Haft skończony jeszcze w grudniu 2025, ale ta energia niech zostanie jako dobry  prognostyk na ten rok.