Translate

niedziela, 13 września 2026

Zimowy wilk

 Gorące lato już chyba za nami.

Wyszywałam właśnie ten obrazek w owe upalne dni, których aż za dużo mieliśmy tego roku.

Nienawidzę gdy żar leje się z nieba. Nigdy nie byłam fanką egzotycznych destynacji, gorąca, upałów, smażenia się na plaży i -co jeszcze gorsze - rozpływania się z gorąca w betonowej pustyni miasta. 

Jeśli kolejne lato takie będzie ( a pewnie niestety będzie) to chyba wyjadę na koło podbiegunowe.

Tam z kolie jest duża szansa, że takie oto piękne zwierzę spotkam.

Tak czy inaczej hafcik trochę nam się zbiega z czasem gdy z przestrachem możemy ogłaszać, że: "Winter is coming".

Zobaczymy.




poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Sowy zielone

Cóż mogę powiedzieć?


Miałam wielką przyjemność wyszywając ten obrazek. Nie spodziewałam się tak dobrego efektu.

Przy podmalowanych kanwach zazwyczaj dostaję lekkiego oczopląsu i na przykład początkowo tej małej sówki w ogóle nie widziałam.

Naprawdę nie mogłam się doczekać aż całość się pojawi i oto jest. Teraz na tapecie jest wilk - w kolorystyce, która chłodzi skuteczniej niż wentylatory przy obecnej pogodzie.

To znaczy byłoby fajnie gdyby tak było ;)




wtorek, 14 lipca 2026

Cztery jednorożce

 Miały być gejsze, miały być syreny a są... jednorożce.

Tak wyszło. 

Ponieważ totalnie wsiąknęłam w świat wzorów chińskich na podmalowanych kanwach, musiałam wybierać. 

Kryteria wyboru są dość proste: tam, gdzie dołączono osobną legendę kolorów na kartce, te wzory zostawię na później, te zaś, które miały tylko podmalowaną kanwę bez dodatkowych schematów - idą na pierwszy ogień.

W temacie jednorożców to jednak nie jest ostatnie słowo. ;)


Wszystko w swoim czasie.







niedziela, 25 stycznia 2026

Syreni śpiew

 To być może będzie rok syren. I gejsz. 

Mam sporo wzorów o tych właśnie motywach, które chciałabym wyszyć.

Mam nadzieję, że się to uda, bo czas jak wiadomo z gumy nie jest i naciągnąć się nie da.

Póki co to syrenki wołają mnie z daleka, przyzywa mnie ich magiczny głos.

I jeszcze gdzieś z tyłu głowy kołacze się ta jedna myśl, że obyśmy tylko takie syreny słyszeli - w tych i nadchodzących latach.




sobota, 17 stycznia 2026

Zeszłoroczny śnieg

 Tak naprawdę, to już piąty krzyżyk leci, a trzeci dawno przekroczony...

Jednakże serce ciągnie na stare śmieci. Tak też i powracam. Na jak długo? Czy regularnie? ach, a czy to ważne? To w gruncie rzeczy moja przestrzeń, moje repozytorium pamięci i obrazów. 

Dziś wracam. Jutro - kto wie?

Hafcik z grupy chińskich kanw podmalowanych, ale powiem szczerze, że się zaczęłam przepraszać z takimi "półgotowcami". Wzory mają obłędne.

Haft skończony jeszcze w grudniu 2025, ale ta energia niech zostanie jako dobry  prognostyk na ten rok.




sobota, 20 kwietnia 2019

SAL Wielkanocny - Pisankasso

Kicajców wciąż przybywa, zgodnie z rytmem wyznaczonym przez SALową zabawę. Poznajcie Pisankassa - świeżo spod igły:


A tu zajęcza rodzinka jeszcze nie w komplecie, ale już trochę bardziej razem:


Zdrowych, wesołych świąt Wielkanocy!
Niech to będzie czas miłości, pokoju i zrozumienia. 

Życzę ja i moje zajączki. ☺

piątek, 5 kwietnia 2019

Pingwiny na pożegnanie zimy/ Tusal 2019

Ciepło, słonecznie... chyba mamy wiosnę nareszcie!
Więc aby już zima do nas nie wracała sympatyczne stadko pingwinów żegna! Natomiast mewa na szczycie piramidy niesie nam pierwszy, zielony zwiastun wiosny. A niesie tak skrupulatnie, że aż zajęła więcej lnu niż było to przewidziane.


To jeden ze UFOków, które udało mi się wreszcie skończyć. Ale jak widać, trzeba było troszkę kombinować. Cóż, następnym razem będę bardziej skrupulatnie liczyć wielkość materiału...

A poniżej Tusalowy, minionkowy słoiczek. Podpowiadam: przybyło żółtej wełny.


Pozdrawiam wiosennie!