Translate

niedziela, 16 września 2012

Aniołek

Ten blog miał w zasadzie dotyczyć PIĘKNIEJSZEJ strony życia, ale...
Pewnie też macie takie dni, kiedy najlepiej byłoby w ogóle nie ruszać się z domu. Zaryglować drzwi, telefon utopić w wannie, zasłonić okna a swój dom/mieszkanie otoczyć ostrokołem i oddzielić od cywilizacji zasiekami.
Ja miałam tak wczoraj.
Nie dość, że w pracy marudni i pierdołowaci (excusez le mot) klienci wyszli niemal pół godziny po przewidzianym w mojej umowie czasie pracy, to jeszcze na koniec zawiesiły się komputery, klucz utknął w drzwiach i prawie się złamał przy próbie wyjęcia z zamka; w kasie w hipermarkecie wyfiokowana dziunia zaczęła się wykłócać, że jogurt powinien kosztować o 50 groszy mniej niż na rachunku, (który - entre-nous - opiewał na kwotę znacznie powyżej 300 złotych), czym skutecznie zablokowała kolejkę na kolejne pół godziny. Następnie autobus do ukochanej babuni, mieszkającej na przedmieściach Łodzi odjechał mi sprzed nosa, w związku z czym na następny czekałam tylko czterdzieści minut. W rezultacie na proszony do rzeczonej babuni obiadek dotarłam w pozie mocno kolacyjnej i w stanie psychicznym dalekim od radości i serdecznej, pogodnej życzliwości, jakże istotnych dla zachowania pozytywnej atmosfery wśród zgromadzonych u nestorki członków rodziny.
Cóż więc pozostało mi gdy dotarłam do mojego już domostwa, objuczona kilogramami jabłek, w porze, w której obowiązuje cisza nocna? Nie, nie zaczęłam wyć do księżyca z rozpaczy, bezsilności i nadmiaru stresu. Nałożyłam dres, wzułam adidaski i hajda na wieczorną przebieżkę. Ale, że po godzinie biegania cholera mi nie minęła, wzięłam tamborek do łapki i gdzieś około pierwszej w nocy wyszyłam tegoż oto aniołka-stróża. Niech się za mnie modli w dniach takich jak wczorajszy, bo inaczej diabli mnie wezmą.


5 komentarzy:

  1. No i na pewno będzie - czego ci z całego serca życzę!;) Uroczy!:)
    Na szczęście w przyrodzie panuje równowaga, więc następny dzień może okazać się najlepszym w tym miesiącu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołek słodki!! A dni takie jak ten niestety się zdarzają, ale trzeba też wiedzieć, że po deszczu wychodzi słońce a nawet i często pojawia się tęcza:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakby nie było zły dzień zaobfitował w piękny haft :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniołek jest cudowny. Kochana ty masz tępo. Mam nadzieję że następny dzień był o wiele lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyszedł bardzo piekny aniołek
    pozdrawiam i życzę lepszych dni

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słówko. ;)