Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amigurumi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amigurumi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2019

Człowiek z Żelaza / Człowiek z Włóczki

Prosił, prosił aż uprosił. Dwa wieczory i jest. Człowiek z Żelaza, albo po zagranicznemu: Iron Man (świeżo z szydełka zdjęty):






Nie wiem czy też macie w domu fanów Marvela, a jeśli tak to miejcie na uwadze, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Po wytworzeniu tegoż oto (proto)typa zostałam uświadomiona (po szaleńczym ataku szczęścia ze strony mojej drugiej połówki), że to dopiero pierwszy Iron Man z serii, bo jest około 45-ciu rodzajów zbroi no i oczywiście on chce je wszystkie, a poza tym gdy będę robić kolejnego Iron Mana z serii to go podrasujemy i mój połówek wstawi ledy, żeby jego Iron Man świecił...
Nie wiem czy śmiać się czy płakać...

A swoją drogą.. Tylu super bohaterów Marvel wyprodukował, a nie ma ani jednego Człowieka z włóczki. Yarn Man - to brzmi dumnie. Mógłby mieć np zabójcze szydełka, albo druty na plecach tak jak Deadpool ma swoje noże.

Póki co jestem ja jedna, Crochet Woman no i  Człowiek z Żelaza - jeden z 45-ciu - patrzy na mnie z półki przy suficie i czuwa nad moim bezpieczeństwem i zdrowiem. Szkoda, że nie psychicznym...





wtorek, 11 grudnia 2018

Amigurumi - kocurek

Pan Wilk, przyjęty bardzo życzliwie ośmielił mnie do prezentacji mojego kolejnego amigurumi, którym w zasadzie jest poprawiony pierwszy wzór jaki nawinął mi się na szydełko. :)
Oto Pan Kotek en face:


i z profilu:


Mimo, że nie jest to skomplikowany wzór to jednak za pierwszym razem miałam z nim trochę kłopotów. Wiadomo - łapy niewprawne w manewrowaniu szydełkiem więc najprostszy półsłupek potrafi być Mount Everestem. Nierówności, uciekające znaczniki, pomyłki w liczeniu, prucie... Możecie więc sobie tylko wyobrazić jaki mi wyszedł koszmarek za pierwszym razem. Aby więc się zrehabilitować a przy okazji poćwiczyć, zrobiłam drugie podejście. Tym razem poszło już łatwiej. :)
Pracuję teraz nad nowymi, znacznie bardziej (jak dla mnie) skomplikowanymi postaciami, którymi mam nadzieję niedługo się pochwalić. 
Mam też nadzieję wrócić na początku przyszłego roku do paru hafcianych UFOków, które leżą w kącie i płaczą za światłem dnia, więc też się będę nimi chwalić, gdy przyjdzie czas.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Amigurumi - wilk

Od jakiegoś czasu mam okazję i przyjemność dzielić swoją pasję z koleżanką z pracy. To dzięki niej weszłam w magiczny świat Amigurumi, do którego przymierzałam się od dłuuuugiego czasu.
Oto pierwsze wyniki. A w zasadzie drugie. :)
Pierwszym, testowym amigurumi był kotek, ale jako, że nie uważam tego debiutu za zbyt udany, nie będę go publikować.
Za to z czystym sumieniem chwalę się moim drugim amigurmi - proszę Państwa, poznajcie Pana Wilka. :)



Muszę przyznać, że na dobre połknęłam bakcyla szydełkowych maskotek więc pewnie pojawi się wkrótce więcej zdjęć. :)
Aga, dzięki wielkie za nasze robótkowe soboty. :) 

Ponieważ mamy grudzień, a jest to czas podsumowań, musze przyznać, że jeśli chodzi o handmade w tym roku miałam okazję do intensywnego rozwoju. :) Tkanie, szydełkowanie, szycie ręczne strojów rekonstrukcyjnych... Działo się. :)

Mam nadzieję, że 2019 także będzie dla mnie owocnym rokiem jeśli chodzi o rękodzieło oraz, że uda mi się ożywić mojego bloga, którego do tej pory traktowałąm bardzo po macoszemu.
Rok 2019 z pewnością będzie dla mnie rokiem kolejnych rewolucji i mam nadzieję, że będą one owocować wyłącznie pozytywnymi wydarzeniami. :)