Tak naprawdę, to już piąty krzyżyk leci, a trzeci dawno przekroczony...
Jednakże serce ciągnie na stare śmieci. Tak też i powracam. Na jak długo? Czy regularnie? ach, a czy to ważne? To w gruncie rzeczy moja przestrzeń, moje repozytorium pamięci i obrazów.
Dziś wracam. Jutro - kto wie?
Hafcik z grupy chińskich kanw podmalowanych, ale powiem szczerze, że się zaczęłam przepraszać z takimi "półgotowcami". Wzory mają obłędne.
Haft skończony jeszcze w grudniu 2025, ale ta energia niech zostanie jako dobry prognostyk na ten rok.