To być może będzie rok syren. I gejsz.
Mam sporo wzorów o tych właśnie motywach, które chciałabym wyszyć.
Mam nadzieję, że się to uda, bo czas jak wiadomo z gumy nie jest i naciągnąć się nie da.
Póki co to syrenki wołają mnie z daleka, przyzywa mnie ich magiczny głos.
I jeszcze gdzieś z tyłu głowy kołacze się ta jedna myśl, że obyśmy tylko takie syreny słyszeli - w tych i nadchodzących latach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każde słówko. ;)