Miały być gejsze, miały być syreny a są... jednorożce.
Tak wyszło.
Ponieważ totalnie wsiąknęłam w świat wzorów chińskich na podmalowanych kanwach, musiałam wybierać.
Kryteria wyboru są dość proste: tam, gdzie dołączono osobną legendę kolorów na kartce, te wzory zostawię na później, te zaś, które miały tylko podmalowaną kanwę bez dodatkowych schematów - idą na pierwszy ogień.
W temacie jednorożców to jednak nie jest ostatnie słowo. ;)
Wszystko w swoim czasie.



